czwartek, 3 lipca 2008

zwierzyniec

biedrona mi wpadła w dekolt z rana.
fidzia pogoniła megamewę na jezdni.
jak nie kota.

4 komentarze:

  1. Ta biedrona
    To jakas zboczona!

    OdpowiedzUsuń
  2. podgladaczka3 lipca 2008 11:11

    to bardziej w stylu Haiku

    OdpowiedzUsuń
  3. ta biedrona
    była żółta
    jakaś dziwna
    :)

    OdpowiedzUsuń