poniedziałek, 26 marca 2012

dwa

rok temu mieliśmy wielkiego, czarnego psa. dzisiaj mamy małego kudłatego kazika.

pomiędzy jedną ciężką próbą a kolejną, planowaliśmy pierwsze wspólne wakacje.

dziwiłam się, jak szybko może upłynąć rok. teraz dziwię się, jak szybko mogą upłynąć dwa.

dzisiaj planujemy kolejne wakacje. za pół roku.

a za rok, od pół roku będę nosiła inne nazwisko.

(choć jeszcze dwa i pół roku temu, myślałam, że to już zupełnie niemożliwe.)

.

4 komentarze:

  1. a ja pamietam ze rok temu czytalam tamten post... gratuluje i sobie samej egoistycznie zycze takiego szczescia ;)

    OdpowiedzUsuń